Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kursy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kursy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 maja 2014

Kurs na astry

Bardzo lubię robić kwiatki, a że ostatnio zapałałam wielka miłością do robienia papieru czerpanego to powstanie ich wiele.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kwiatki z bardzo niepozornego wykrojnika Sizixx'a, który był dodawany do różowego Big Shota w zestawie startowym.
Oprócz wykrojnika i BS potrzebne będą:
  • papier czerpany
  • szpikulec, drut
  • ćwieki
oraz zręczne palce ;)
Zaczynamy od wycięcia kilku elementów, na jeden kwiatek potrzeba 3 duże i 2 małe kwiatki. Wtedy kwiat jest pełniejszy. W odwrotnej kolejności, kwiatek będzie i bardziej płaski i mniej pełny.

 Kiedy już mamy wycięte kwiatki, każdy płatek zginamy na pół. Można wcześniej odrobinę psiknąć wodą, aby kwiatki były wilgotne i zginać. Efekt będzie bardziej trwały.
 Postępujemy tak z każdym płatkiem u wszystkich kwiatków.
 Kiedy mamy już pozaginane płatki, możemy się zabrać za składanie całego kwiatu. Składamy następująco: 3 duże i dwa małe, tak aby płatki się mijały. Na środku robimy dziurkę szpikulcem i pomagamy sobie drutem (by zrobić większy otwór), aby przez dziurkę mógł przejść ćwiek.
 Montujemy ćwieka i możemy cieszyć się pięknym astrem.
Tak wyglądają astry w różnych kombinacjach. Przy tych małych użyłam tez listków z medium roses Cherry Lynn.
Prawda, że szybko i prosto?


środa, 2 kwietnia 2014

Kurs na kartkę Wielkanocną

Proste kartki mają w sobie wiele uroku i są szybkie w przygotowaniu. Gdy nie mamy wiele materiałów wystarczy naprawdę tylko kilka rzeczy i możemy wyczarować piękne kartki by obdarować znajomych i rodzinę.
Tym razem chciałam Wam pokazać jak wykorzystać resztki z tekturowych elementów i stworzyć fajna świąteczną kartkę z zajączkami.

Na początek przygotujcie sobie bazę kartki – 10,5x15 cm, papier ozdobny w formacie 10x14,5 cm, inny papier w mniejszym formacie, tekturka z ozdobnymi elementami, stempel i tusz czarny do odbicia oraz perełki w płynie.


Stempel odbijamy na białym gładkim papierze wizytówkowym i pozostawiamy, aby wyschnął.


Przygotowałam sobie tekturkę z zającami, która będę wykorzystywać w kartce. Zajączki oczywiście przydadzą się w innym projekcie. Za pomocą tapicerskiego nożyka nacinam i wyjmuję delikatnie gotowe elementy.
Na dole jak widzicie mam już przygotowana wcześniej tekturkę, która podkleiłam papierem ozdobnym, a oczy zajączków zrobiłam perełkami w płynie.
Perełki w płynie można zastąpić samoprzylepnymi półperełkami lub przyklejonymi na klej.


Teraz wszystko przykładam do bazy i przyciętego wcześniej papieru i układam kompozycję. Jeśli coś trzeba zmienić teraz jest właśnie na to czas.
Na pewno zauważyliście, że napis został przycięty, a przy tekturce ucięłam boki z różowego papieru.
Jeśli kompozycja się Wam podoba, czas na przyklejenie elementów.


A końcowy efekt prezentuje się tak:


niedziela, 23 lutego 2014

Kwiatek szczypany - kurs

Jest wiele kursów na kwiatki, jednak zasobność wykrojników nie pozwala mi na wiele możliwości. Przyglądałam się kilku kursom, w szczególności od Joanny - ma wiele fajnych kursów. I postanowiłam dopasować te technikę do swoich możliwości wykrojnikowych.

Wszystko czego potrzebujemy to:
wycinanki z wykrojnika - u mnie Hortensje Joy'a (używam do tego papieru czerpanego), Tattered Florals Tima Holtz'a
psikadła z wodą
klej magic
pędzelek, grubszy drut, ołówek do wyboru
pręciki lub ćwieki na środki kwiatków

Zaczynamy od wykrojenia potrzebnych wycinanek.
Gdy uzyskamy pożądaną ilość, rozkładamy na biurku folię, a na nią wycinanki. Spryskujemy woda i pozwalamy jej chwile wchłonąć w papier:
Po czym przygotowujemy sobie pędzelek, na który nakładamy kwiatek-płatek - jak na zdjęciu. Z góry przytrzymujemy kciukiem lewej ręki, a z dołu wskazującym lub środkowym.
Następnie kciukiem i palcem wskazującym prawej ręki przyszczypujemy płatek kwiatka. Trzeba uzyc nie tyle co palców, a paznokci ;)
Czynność ta powtarzamy na każdym płatku wszystkich kwiatków i tylko wtedy gdy kwiatki są jeszcze wilgotne.

Tak wyglądają kwiatki już poszczypane:
 
 Teraz pozostaje Nam tylko sklejenie poszczególnych kwiatków. najlepiej gdy są to 3 warstwy, a układać je możemy równie - jak Nam się tylko podoba. Bardzo ładnie wyglądają układane na przemian i różnej wielkości. Poeksperymentujcie, bo warto.
Można też użyć papieru typowo scrapowego, w ostateczności będzie dużo bardziej twardy. Trzeba tez uważać, bo gdy nasiąknie wodą lubi się rwać.
Takie kwiatki to doskonały sposób na wykorzystanie resztek papieru.
Na koniec pozostaje tylko zrobić środki kwiatków. Polecam wykorzystanie mikrokulek od 13arts. Kursik na nie znajdziecie tutaj --> pręciki do kwiatków.
A ostateczny efekt prezentuje się tak:








Warsztaty z Enczą

Scrapowanie z Enczą było naprawdę fajnym wydarzeniem. Było tez wyczerpujące, choć z wrażenia usnąć nie mogłam, a w nocy śniło mi się, że robię kolejne kartki hahaha. Atmosfera i wspaniali ludzie to jest to czego czasem trzeba by nabrac energii na kolejne dni, na kolejne tworzenie i od razu humor lepszy :)
Polecam Wam serdecznie, tym którzy niezdąrzyli na pewno jeszcze nie raz będziecie mieć okazję :)

Moje prace są wykonane na papierach Studio 75 - Rozalia w ogrodzie, dodatki jakie miałam pod ręką: tiul, sznurek bawełniany, kwiatki ręcznie robione z papieru czerpanego, tekturki, motyl z UHK, border z wykrojnika, perełki w płynie, całość przyklejałam na taśmę 3d, tusz Inkadinkado.
W drugiej pracy doszedł jeszcze papier z Craftowni, tarcza zegara, wstążka vintage, bordery z dziurkaczy MS.


czwartek, 13 lutego 2014

Pręciki do kwiatków

Bardzo mi się spodobały kulkowe różnokolorowe pręciki do kwiatków. Miałam takie kupne różowe, ale pomyślałam, że przecież można takie zrobić samemu. U Aidy z 13arts kupiłam jakiś czas temu mikrokulki, które idealnie się do tego nadają.
Co więcej potrzeba?
Klej (zagęszczony CR), sznureczki woskowane lub inne. jakis pojemnik by odkładać pręciki.

 Sznureczek tniemy na odcinki ok 5 cm, po czym maczamy w kleju, a następnie w mikrokulkach. Obracając dookoła delikatnie.
Jeśli chcemy by pręcik był większy można zrobić na nim supełek i wtedy umoczyć w kleju.




 Obtoczony pręcik delikatnie odkładamy do pojemnika. Postępujemy tak z każdym sznureczkiem.
 Możemy też użyć drucików od kupnych kwiatków.
 A tak już wyglądają gotowe pręciki. Myślę, że by nadać im kolor wystarczy psiknąć mgiełką.

Prawda, że mało skomplikowane, a efektowne?

środa, 12 lutego 2014

Kurs na kwiatek-gnieciuszek z użyciem dłutka

Pewnie wiele z Was widziało moje kwiatki ręcznie robione. Odpowiadając na wasze prośby zdecydowałam się umieścić kursiki na takie kwiatuszki.
osobiście wole papier czerpany, ale scrapowy tez się nadaje. Możecie też użyć innego papieru np. 180g. Do zrobienia takich kwiatków używam dłutek kulkowych 2-5 mm. Zamiast dłutek możecie użyć końcówki długopisu albo gnieść kwiatki w ręce. Wszystko jest do wypróbowania.
Będzie też potrzebny klej i pęseta.

Te kwiatki sa wycięte wykrojnikiem Joy hortensje 0068
Tak więc wycinamy sobie kilka kwiatków z papieru- u mnie czerpany:
 W kolejnym etapie będzie potrzebna mata do wygniatania kwiatków. Moja ma ok 1 cm grubości. Można ją zastąpić podkładka pod mysz.
 Kładziemy kwiatek na macie i dłutkiem embossujemy/wygniatamy od góry do środka kwiatka. Postepujey tak z każdym płatkiem kwiatka.
 Gdy już mamy wygniecione wszystkie płatki, embossujemy środek kwiatka, by kwiatek nie rozchylał sie za bardzo.
 Tak wyglądają wygniecione wszystkie kwiatki. Każda z powyższych czynności stosujemy na każdego kwiatka.
Jak sklejać w całość? To już zależy od was jakiej wielkości lubicie kwiatki. Przede wszystkim eksperymentujcie. Można składać od największego do najmniejszego, ale też taka sama wielkością.
Poniżej kwiatek sklejony róznymi wielkościami kwiatka:
Na koniec przydałby się środek kwiatuszka. Tutaj pełna dowolność dozwolona - od ćwieków po składane pręciki.
W następnym kursie podpowiem jak zrobić takie kulkowe pręciki.
A tu już kwiatki złożone:
W lewym górnym rogu widać naszego gnieciuszka.


piątek, 6 grudnia 2013

Kurs na stemplowaną kartkę świąteczną

Okres przedświąteczny to nie tylko kupowanie prezentów, to tez czas na zrobienie kartek które wysyłamy bliskiej i dalszej rodzinie, a także znajomym.
Tym razem chciałabym Was zachęcić do zrobienia takich karteczek. Oczywiście wszystko zależy od tego czym dysponujemy. Jednak naprawdę czasem z niczego można stworzyc piekne rzeczy, wystarczy odrobina wyobraźni.

Do zrobienia kartki potrzebujemy:
bazę kartki – format A6 biały karton 250 g
stempelki śnieżynki (dostępne np. w Empiku)
tusz
bloczek akrylowy, opakowanie po płycie CD
różne kryształki, półperełki
kartonik z napisem
klej, taśma dwustronna, taśma 3d
śnieżynki wycięte z kartonu
 
Bazę kartki zginamy na pół, najlepiej to zrobić zaznaczając sobie ołówkiem środek w dwóch miejscach. Następnie za pomocą linijki i ostrza nożyczek delikatnie zaznaczyć linię. Gumką ścieramy ołówek i zginamy dokładnie kartkę.
Na bloczku akrylowym, bądź zamkniętym opakowaniu płyty CD mocujemy stempelek -śnieżynkę i tuszujemy. Rozginamy bazę kartki i na prawej połowie odbijamy stempelek. Po odbiciu stempelek myjemy i suszymy. Następnie powtarzamy czynność z kolejnym stempelkiem, jeśli chcemy mieć różne śnieżynki na naszej kartce.
Pozostawiamy do wyschnięcia.
W czasie gdy baza kartki schnie, przygotujemy wycięte śnieżynki. Jeśli nie macie takich śnieżynek, możecie odbić na innej kartce kilka stempelków i wyciąć śnieżynki.
Każda śnieżynkę zdobimy kryształkami lub półperełkami i podklejamy taśma 3d (lub kosteczkami 3d).
Na bazie kartki przykładamy ozdobione śnieżynki tak jak Nam pasuje i przyklejamy je. Kartonik z napisem podklejamy taśmą dwustronna lub klejem i również przyklejamy na kartkę.
I mamy gotową karteczkę. Pozostaje Nam tylko wpisać życzenia i możemy ja słać w świat.




piątek, 25 marca 2011

Kurs: Wełniane pisanki

Chciałam Wam przedstawić kursik na fajne i niedrogie pisanki. To naprawdę nic trudnego, wystarczy trochę precyzji i delikatności. Mi się zdarzyło raz zgnieść w trakcie pracy pisankę, na szczęście na początku. Jedną zmiażdżyły lecące nożyczki, druga wydmuszka wolności szukała i na podłodze wylądowała.
Jak zrobić? Co potrzeba? Czytajcie...


 Zaczynamy od przygotowania wydmuszek- zbierajcie je dość wcześnie, zamiast wbić jajko do ciasta zróbcie dziurki na górze i na dole i dmuchajcie co sił - wyleci drugą dziurką. Wcześniej sparzcie jajka wrząca wodą - to wystarczy by  nie złapać salmonelli (taka ciekawostka na marginesie), można je tez wyszorować.
 
Potrzebne będą Nam wydmuszki, wełna (tutaj akrylowa, ale to nie ma znaczenia), klej - ja użyłam polimerowego (magic nie łapie)

 Klejem smarujemy czubek wydmuszki i doklejamy wełnę. Można chwilkę odczekać, aż klej złapie. Jeśli jest większa dziurka w skorupce można ją zakleić skrawkiem materiału lub włożyć tam końcówkę wełny.
 Powoli wełną oklejamy na okrągło wysmarowana klejem wydmuszkę. Nie martwcie się prześwitująca skorupką na czubku (lub końcu)- później można dokleić różne ozdoby.
 I dalej na okrągło oklejamy wełną...Pamiętając o smarowaniu klejem wcześniej!
 Dalej oklejamy...Można sobie pomagać patyczkiem (palcami) jeśli robią Nam się prześwitujące przerwy. Tym też nie należy się martwić, kolejne oklejenie podniesie ciut do góry poprzednie.
 I tak do końca. Zakończamy w spiralkę, ucinamy wełnę i chwilkę podtrzymujemy aby klej złapał.